Sole w rolnictwie 

Oglądasz posty wyszukane dla frazy: Sole w rolnictwie





Temat: Solenie siana
Tak.Sól zwykła, kuchenna. Możliwie miałka, aby łatwiej przesuwała się do środka balotu.
Można kupić w składach rolniczych sól w worku papierowym a 50 kg ( wychodzi taniej), ale jeśli nie potrzebujesz aż tyle, to po co?
I jeszcze jedna ważna sprawa: siano solone z powodu wilgoci nie powinno być skarmiane wcześniej niż po 2 miesiącach po zebraniu. Ponadto takie siano mocno pyli i przed podaniem wskazane jest jego solidne zwilżenie. Bo kichające i posmarkane konie wyglądają trochę żałośnie





Temat: Nasze szanse w PlayOFF na 1 mecz do końca (baraże w zasięgu)

Nie no maszyny Sipmy są rewelacyjne, sam na moim polu w centrum wsi zwanej Lublin używam ich kombajnu, dwoch traktorów i rozsiewacza, mam też kilka owijarek i pras zwijających i naprawde nie narzekam
A kase z tego Sipma ma sporą, tylko nie wydaje jej na niepotrzebne rzeczy No chyba że wspomnimy o nieświeżych Śledziach których dostawe otrzymaliśmy na stadion nowym busem prosto z Wrocławia. A przecież nie od dziś wiadomo,że najlepsze ryby są nad morzem,a szczególnie w Gdańsku


I bardzo dobrze bo rolnictwo to SÓL ZIEMI POLSKIEJ i gdyby nie rolnicy to co byśmy wszyscy jedli





Temat: ="nd();" >Na golasa przez Jabłonnę

Tak, jak 11 głosów z 13000 wystarczyło do wyboru przedstawiciela gminy w Izbach Rolniczych

Przemek, no bój że się Ty Boga. Takiej hiper manipulacji po Tobie się nie spodziewałem.


2. Członkami samorządu rolniczego z mocy prawa są:
1) osoby fizyczne i prawne, będące podatnikami podatku rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym,
2) osoby fizyczne i prawne, będące podatnikami podatku dochodowego z działów specjalnych produkcji rolnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych i podatku dochodowym od osób prawnych,
3) członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych posiadający w tych spółdzielniach wkłady gruntowe.
orzeczenia sądów

Jako radny - sól tej ziemi, twierdzisz że w gminie mamy 13 000 płatników podatku rolnego?
Czy startując na przedstawiciela do samorządu (tak to się nazywa) zawodowego mam się spodziewać 13 000 głosów z gminy czy wystarczy mi jeden - Maćka K. bo ze znajomych tylko jego widziałem na liście MOIIB?

A wracając do wodociągów - powinniśmy koniecznie pogadać, może spodoba Ci się moja propozycja. Pozdrawiam



Temat: Analiza soli miedzi
słuchajcie mam maly problem,jestem na 1 roku rolnictwa
mam chemie.ostatnio mialam cwiczenie analiza soli rozpuszczalnych
mialam do wykrycia kationy i aniony.dostalam sol miedzi charakterystyczny kolor niebieski wiec kation mialam jzu z glowy,anion tez wykrylam i musialam zrobic reakcje obraczkowa z FeSO4 i stezonym H2SO4 i okazalo sie ze anion to NO3 teraz musze napisac reacje jak wykrylam sol Cu(NO3)2 ogolna i jonawa....pomozecie?????
z gory dziekuje:):):)
Iza



Temat: CO2
-----Wiadomość oryginalna-----


W odniesieniu do atmosfery ziemskiej, nie jestem pewien, o ile nie zobacze


wiarygodnych wynikow


pomiarow z kilkudziesieciu lat,


Służe uprzejmie:
Wygrzebałem w swojej biblioteczce Bert Bolin: "Obieg węgla w przyrodzie" w
"Biosfera" Bibl. Probl., 1974.
Autor przedstawia wykres obrazujący zmiane stez. CO2 w atm. Pomiary w Mauna
Loa Observatory na Hawajach,
w latach 1959-69. Widoczny rosnący trend od 313 do 321 ppm nałożony na
roczne oscylacje o amplitudzie 6ppm (cykl wegetacyjny).
Te pomiary wykonywane byly (i sa ) z dala od zrodel CO2, wiec mysle, ze sa
dobrze obrobione statystycznie :)
Co do pozniejszych zmian c(CO2) - trend ten mogl byc nieco wyhamowany pd
koniec XX w  :) Trzeba by sie przejechac do Mauna Loa i sprawdzic rzecz na
miejscu :)
Autor analizuje losy spalanego wegla i podaje obok oceanicznego pochlaniania
rownez (prawdopodobny) przyrost biomasy jako wyjasnienie deficytu wegla w
atmosferze.


topia sie czapy polarne, ktore sa z "slodkiego" lodu, to
rozciencza sie sol w oceanach, to zasolenie oceanow maleje.


Ile sie %lodowcow stopilo w ciagu 100 lat? Jaki to ulamek masy wody w
oceanie?
Jakie wynikajace stad rozcienczenie soli?
Dla mnie 0
(Znakomicie rownowazone przez sole (przemysl, gornoctwo i rolnictwo)
splywajace rzekammi.

Piotr





Temat: Drzewa!!!
Ai ja jako studentka Akademii Rolniczej musze sie w tym temacie wypowiedziec dluzszym monologiem:
po pierwsze jesli chodzi o drzewa w miastach(na przykladzie krakowa) - kiedys sadzono drzewa przy drogach totalnie bezmyslnie bez rozumu i jakiejkolwiek wiedzy na ten temat - zostawiajac drzewu -np. Klonu- metr na metr miejsca trawiastego i drzewo zalewane wrecz zostawalo chodnikowym betonem...JA NIE WIEM KTO TO TAK ZARZADZAL???!! przeciez drzewo a szczegolnie duze potrzebuje miejsca potrzebuje skladnikow pokarmowych.. no i te drzewa rosly sobie tak puki mogly i sie bronily przed deficytem wszystkiego ..ale ostatnio (jakies kilka lat w tyl) kiedy wymyslono przecudowny sposob na snieg na chodnikach- mam na mysli SÓL drzewa tego juz nie wytrzymaly, bo przeciez gdzie jak nie pod drzewo odklada sie zasolona pape z chodnika i jezdni??? no przeciez ze pod drzewo..
patrze na alejke przed moim domem - piekne klony ...byly kiedys .Teraz w lipcu a nawet koncem czerwca klony wygladaja jakby byla jesien conajmniej ..wszystkie liscie zaschniete..i tak niestety cierpi wiekszosc drzew w miastach..
Natomiast z innej beczki :
Zawoja ..wioska ..beskidy Park Narodowy..chroniony teren..lasy..WSZYSTKO PIEKNIE
ale nie do konca...wejdzcie do lasu..ile wycinek .jakie spustoszenie-mlode drzewa zdrowe..MASAKRA normalnie ZBRODNIA..
a wiecie na jakiej zasadzie to dziala??Pracownicy parku dostaja pieniadze za wyciete--->CHORE DREZWA-wiadomo darmowe drewno..
ale oni sie wycwanili i noca przewaznie wwierca wiertarkami dziury w drzewach= uszkadzaja drzewo narazajac je w 90% na chorobe czy korniki ..i w ten sposob za jakis czas kwalifikuja drzewo do wycinki..
PORAZKA



Temat: Występowanie soli w pzryrodzie, ich zastosowania, i otrzymyw
Pomoge Ci przynajmniej z cześcią a mianowicie:

Zastosowanie SOLI

Rolnictwo- Nawozy mineralne (saletry, fosforany, KCl), Składnik gleb (Glinkokrzemian, krzemian), Środki ochronne roślin (sole rtęci CuSO4, HgCl2)

Budownictwo- Materiały budowlane (Marmór), Składnik zapraw murarskich (CaSO4, CaSO3), Farby (BaSO4)

Medycyna- Składnik leków (MgCO3), Środki odkarzające (AgNO3, KMnO4), Skład wód mineralnych (NaCl, Na2CO3, MgSO4)

Przemysł sporzywczy- Przyprawy i środki konserwujące (KNO3, NaCl), Środki spulchniające do ciast ((NH4)2CO3)

Przemysł chemiczny- Surowce do produkcji (Na2CO3, NaOH, Cl2, HCl, NaCl), Skład kosmetyków (CaCO3, MgCO2), Surowce do produkcji papierów fotograficznych oraz luster (AgNO3), Surowce do produkcji garbników oraz proszków do prania (Na2CO3).

PS. To moja notatka z lekcji raczej nie powinno być tam błędów lecz jeśli są to z góry przepraszam.

POZDRAWIAM



Temat: 1
O cenach już gdzieś sie wypowiadałem więc tylko powtorzę:
Superfosfat potrójny granulowany 1800-2200 zł/t
Fosforan amonu 3040-3200 zł/t
Sól potasowa 2000 zł/t
Polifoska 4- 2150 zł/t
Polifoska 6- 2600 zł/t
Polifoska 8- 2730 zł/t
Teren powiat przemyski
Co do prognoz to pan minister rolnictwa dowiedział się w koncernach produkujących nawozy, że ceny substratów wzrosły więc i produkt musiał podrożeć, co do przewidywań wolę się nie wypowiadać



Temat: we wrocku kupię kwas chlebowy.
Poprawka ,  znalazłem jeszcze jedną buteleczkę w lodówce.
Nazywa się to : Sok z buraków i selera kwaszonego.
A skład to : sok z buraków ćwikłowych , selerów, czosnek, sól.
Produkt rolnictwa ekologicznego .
Bez dodatku barwników , substancji smakowych i konserwujących.
Coś takiego można by śmiało eksportować.



Temat: siarczan miedzi
Siarczan miedzi (uwodniony) jest podstawowym źródłem miedzi w mieszankach mineralnych dla praktycznie wszystkich zwierząt gospodarskich. Dla ludzi również. Stosowany jest w bardzo niewielkich ilościach (my np. dajemy 100 mg pięciowodnego siarczanu miedzi na 1 kg diety dla szczurów) i nie wykazano jego negatywnego wpływu na organizm. Najlepszym dowodem jest to, że został dopuszczony jako składnik mineralny mieszanek i nawóz również w bardzo wymagającym rolnictwie ekologicznym. A gdyby ktoś miał watpliwości co do roli miedzi w organizmie to zamieszczam krótki opis:
" Pierwiastek ten konieczny jest do prawidłowej syntezy hemoglobiny, a ponadto jest składnikiem wielu ważniejszych dla organizmu białek i enzymów, np. ceruloplazminy, oksydazy cytochromowej i innych. Minerał w decydujący sposób bierze udział np. w budowie i ciągłym odnawianiu warstwy ochronnej komórki nerwowej. Miedź jest nieodzowna do właściwego wykorzystania żelaza w organizmie, co warunkuje prawidłowy wzrost organizmu. Sole miedziowe należą do czynników prawdopodobnie hamujących proces nowotworowy u człowieka..."
Nadmiar siarczanu miedzi, jak każdego związku chemicznego oczywiście może być szkodliwy, ale mieszanki mineralne komponowane są w taki sposób aby ta ilość była optymalna a zarazem bezpieczna.




Temat: HOMOSEKSUALIZM
  Fredzio - z faktu, że w przyrodzie rzadko występują 100 % stężenia nic szczególnego jeszcze nie wynika. Spójrz na biały promień światła. Czy cukier, albo sól w stężeniu 90 % smakuje inaczej ?. A może jest smaczniejsza od tej 100-procentowej.
  W ramach postępu mamy oprócz związków homo także fundamentalną zmianę wzajemnych relacji i ról  w związkach hetero. Wielu mężczyzn już dziś weszło w rolę kobiet i  mniej, lub bardziej świadomie oddało im swoje miejsce. Z tego punktu widzenia  nie ma co wyostrzać problemu, a raczej poważnie zająć się kwestią, że tak się wyrażę, konwergencją płci z prokreacją włącznie.
   Póki co cieszę się, że zanim nastąpią zasadnicze zmiany w tej materii zajmę zasłużone miejsce na jakimś sympatycznym cmentarzu.
  Na marginesie wieśniaków / Stonoga-Fredzio/. Wydaje mi się, że jedną z recept na masowy odpływ młodych kobiet z polskiej wsi może być szerokie propagowanie tamże rolniczych związków homo z trojgiem adoptowanych, a robotnych dzieci. Głęboka nierównowaga płci w miastach powinna sprzyjać pozyskiwaniu przychówku.        
 
 




Temat: Nasze stosunki (polityczne:) z Ruskimi
Sol masz racje ale badz co badz zaprzeczasz sobie. Bo nie dadza nam nigdy takiego "zadośćuczynienia" z którego bedziemy w pełni zadowoleni, mozna by liczyc własnie na to ze by nam pomogli w czasie ataków. Ale jak na to bedziemy liczyc to znaczy, że zapomnimy własnie o naszej historii. Do tego stawiajac tarcze odcinamy sie w pewnien sposób od UE. Ja tam jestem narazie przeciwnikiem tarczy same minusy i niewiadome narazie. Do tego tarcza miała by powstac zaraz obok mnie co mi sie wogule nie widzi

Paul mi chodziło o rolnictwo nie przemysł obuwniczy. Zobacz co sie dzieje jak zaczeli robic problemy z miesem. A stać ich przeciez na duzo wiecej.



Temat: Koniec swiata
Przekaz: Kwadrant Alpha-Sol-Terra:


Alez nie jest. Tylko ze jego banda starala sie za wszelka cene wcisnac rzadowi
nadwyzki zboza. A rzad mial tego zbboza i tak za duzo i w dodatku wolal kupowac
gdzie indziej.


Piekny przyklad byl kiedys w TV itp.
Polska kupuje wiecej przenicy od Czechow niz oni sami jej
produkuja...
A Polskie rolnictwo upada...

"Każda cywilizacja zależy od jako ci jednostek,które ją tworzą. Jeżeli
 będziecie nadmiernie kontrolować ludzi, jeżeli zbyt  ci le uci niecie
 ich prawem i stłumicie dążenie do wielko ci - nie będą potrafili
 pracować i ich cywilizacja runie."
                                list do KHOAM przypisywany Kaznodziei





Temat: Archiwum siedmiogrodzkie [dzieje księstwa Bathorych i Bethl]

1613
Ekonomia Siedmiogrodu

Siedmiogród jest bogaty w surowce mineralne, głównie węgiel brunatny, rudy żelaza, ołów, złoto, miedź, sól i siarkę. W kraju działają liczne huty żelaza i stali. Produkcja broni, narzędzi i innych wyrobów metalowych, rolnictwo, wytwarzanie wina i sadownictwo są najważniejszymi gałęziami gospodarki. Innym cennym surowcem jest drewno.




Temat: Co gdzie kupić??

Dzisiaj, w sklepie sieci RONDO, kupiłem sól kamienna, niejodowaną, bez antyzbrylacza:

[url=http://images29.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]
[url=http://images26.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]


W dniach 5-7 czerwca 2009 roku naTargach Rolniczych w Lubaniu koło Nowej Karczmy woj. pomorskie będzie stoisko z Kopalni soli w Kłodawie. Będzie można dostać wszystkie gatunki soli , nawet niejodowaną - już nigdzie niedostępną ( zalecenie WHO)i bez żelazocjanku. Radzę brać po worku na 10 lat. Jedyna okazja.



Temat: Odpowiedzi na pytania
bardzo dziekuję za słowa otuchy...poczekam oczywiście poczekam...

Proszę mi powiedzieć czy jesli w produktach bio jest w składzie skrobia tzn syrop skrobiowy , albo cukier trzcinowy to są wtedy ok? czy powinnam sie sugerować tym, żeby w żadnym produkcie nie bylo cukru? na co zwłaszcza patrzeć? jak szukać?

mam tez pytanie co do keczupu, znalazłam taki- czy on jest mm?
Ketchup pomidorowy dla dzieci bez cukru.

Pojemność: 300ml.

Producent: Zwengerwiese.

Produkt rolnictwa ekologicznego pod kontrolą DE-024.

Skład: przecier pomidorowy - eko 70%, zagęszczony sok jabłkowy - eko, przecier jabłkowy - eko, woda, ocet - eko, sól morska, przyprawy - eko.

Wartość energetyczna w 100ml produkt: 422 kJ / 99 kcal;



Temat: Mirtologia Skandynawska (Germańska)- Bogowie
Baldur- bóg dobra, piękna, światła dnia, czystości, sprawiedliwości i wiosny, najmądrzejszy

Brage- bóg- poeta, witał poległych wojowników we Walhalli

Delling- bóg zmierzchu, mąż Nocy i ojciec Dnia

Forseti- bóg sprawiedliwości, pokoju i prawdy.

Hermond- posłaniec bogów

Hodur- władca ciemności

Odyn- najważniejszy ze skandynawskich bogów. bóg wojny i wojowników, bóstwo mądrości, poezji i magii.

Thor- bóg burzy i piorunów, sił witalnych, rolnictwa

Tyr- bóg wojny, walki i siły, honoru, prawa, sprawiedliwości

Ull- bóg myślistwa i łucznictwa

Eir- bóg zdrowia i leczenia

Nanna- bogini dobra, piękna i wiosny

Sif- bogini zbóż, urodzaju, płodności, miłości i urody

Syn- bogini strzegącą domostwa przed niepożądanymi gośćmi

Frejr- bóg urodzaju, roślinności, pokoju, płodności, bogactwa i radości

Freja- bogini wegetacji, miłości, płodności i magii, patronka wojny

Njörđr- bóg morza

Sol- bogini słońca.

Loki- bóg zniszczenia śmierci i oszustwa.




Temat: Alternatywy soli
Sól potasowa-noo taaak. Chlorek Potasu, stosowany w przemyśle i rolnictwie. Jeszcze można stosować sól niskosodowa.



Temat: Alternatywy soli

Sól potasowa-noo taaak. Chlorek Potasu, stosowany w przemyśle i rolnictwie. Jeszcze można stosować sól niskosodowa.

Mój tata używa i... jakby to ująć... jest jakaś mniej słona Ale jako alternatywa może być jak najbardziej.



Temat: Podłoża typu biogrunt a kable grzejne
A może K2O ? - sól potasowa granulowana- jeden z podstawowych składników nawozów rolniczych, ogrodniczych (Magnesia Kainit). No!- chyba, że niepoprawnie reklamują te nawozy (albo źle to rozumiem....-nie jestem chemikiem )



Temat: Afera w Hubertusie
news:av1e3f$f23


Czy to jest ta knajpa na przeciwko ministerstwa rolnictwa?


nie - tam jest compagnia del sol - knajpa z najbardziej boskim wloskim
jedzeniem w wwie.





Temat: Gospodarka Imperium
Jeśli chodzi o gospodarkę żywnościową to Imperium według mnie nie ejst samowystarczalne co nie świadczy ejdnak o tym że żyje tylko z hamdlu. To o czym wspominacie czyli drobne uprawy rolne w okolicznych wsiach przy większych miastach tylko w nieznacznym stopniu kształtuje podaż. Ponadto w takich gospodarstwach choduje się głównie towary które nie można daleko transportować przez wzgląd na ich trawałość chodzi mi głównie o warzywa i owoce. To włąśnei towary które wieśniacy worzą do misat i tamnimi handlują a za otrzymane pieniądze kupuja narzędzia ,sprzety, nasiona i inne rzeczy potrzebne w gospodarstwie.
Są jednak tereny gdzie rolnictwo dominuje nad mysliwstwem i zbieractwem. To głównie Averland , Wissenland i Stirland. To krainy łacznie z kraina zgromadzenia gdzie pola uprawne i łąki dominuja nad lasami które zajmują niewielką część tego wielkiego terytorium. Powiedział bym ze to pole uprawne Jmperium. Rozwój transportu gwarantują duże rzeki takie jak Stir, Górny Reik, czy Aver . Wszystkie one wpadają do Reiku któy jak wiecie jest główna arteria komunikacyjną i transportową Imperium. Wszystkie wielkie miasta takie jak Altdorf, Nuln, Carroburg żywią się zbożem z południa imperium. Nie wspominam już o tym że na ogromną skalę wydobywana i transportowana jest do Marienborga Sól. Rzeka Sol nie bez kozery tak właśnei się nazywa. Jeśli czytaliści Die REik ZEit tam pojawił się nawet artykół o powodzi która była powodem wysokich strat przeedsiąbiorców wydobywających sól. Równiez w tamtym rejonie mieści się browar Bugmana sławny na całe IMperium a moze i cały Stary Świat. Tam własnie są najlepsze warunki do chodowli chmielu, takze winogon i wszytski lepsze gatunki win imperialnych pochodza własnie z tamtych erjonów. Kończę juz moze tą reklamę regionu. Dziwić moze tylko brak wiekszych mist w tamtej okolicy jednak jeśli miaałbym wiecej czasu powiedział bym o tym , a zresztą sami się domyslicie.
Pozdrawiam



Temat: Masło
Witam

Obawiam się Mścidróg, że pamięć lat 70-tych bywa zawodna. Średnia mleczność krów w Polsce na początku XXI wieku sięga 4000 kg, czyli poniżej 12 X 365 = 4380.

Jednak tak czy inaczej nie możemy tego traktować jako wzorzec:
Cytat: Wydajność krów użytkowanych w XVI i XVII wieku w Danii i Niemczech oceniano na 600 do 700 kg mleka. W drugiej połowie XIX wieku mleczność krów użytkowych na terenie obecnej Polski szacowano na 700 do 1000 kg rocznie od krowy.1
Znaczenie bydła na przestrzeni dziejów
Ponadto musimy pamiętać, że poza Skanią pozostałe tereny Skandynawii są raczej ubogie w tereny rolnicze. Duża ilość dobrej paszy jest warunkiem odpowiedniej mleczności krów.

Oznacza to, że możemy szacować pozyskiwanie od krowy w trudnych warunkach rolniczych i słabiej wykształconych rasach mlecznych średnio 1 - 1,5 litra mleka dziennie.

pozdrowienia Vislav

p.s. w jaki sposób z litra śmietany można uzyskać 0,5 kg masła?

Cytat: Masło wytwarza się z tłuszczu mlecznego. Zawiera ok. 82% tłuszczu i 16% wody oraz sole mineralne, białko, laktozę i witaminy.
Śmietana otrzymywana jest podczas odwirowywania mleka. Zawiera witaminy, laktozę, kazeinę, sole mineralne oraz tłuszcz. W zależności od zawartości tłuszczu wyróżnia się śmietanę kawową (9% tłuszczu), spożywczą (12 lub 18% tłuszczu) oraz kremową (przynajmniej 30% tłuszczu). Raport
Porównanie ilości tłuszczu oznacza w najlepszych warunkach 0,3kg masła z 1 litra śmietanki



Temat: ŚLĄZAKI - reaktywacja :)

Tak.. to nie jest normalne.. :-/ Nie pamiętam już powodu, ale to stada ogierów sobie wymyśliły.. bodajże, aby coś zarobić na tym więcej?


nie, to nie SO sobie wymysliły...to ANR
w małopolakach to tez jest istotny problem ....
na domiar złego liczba ogierów państwowych ma sie zmniejszyc, znacznie zmniejszyc
Chcą nas szybko zblizyc stadnardami do zachodu, a nie pomysleli, ze inseminacja koni w Polsce wciaż raczkuje, jej dostepnosc wciaż jest stosunkowo niewielka, udział inseminacji w rozrodzie koni prywatnych równiez jest na niewysokim poziomie, brakuje specjalistów...

goraco zapraszam do dyskusji na ten temat
http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=10955

Stada ogierów, które za moment mogą przestać istnieć, gdyż w zaciszach gabinetów urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych przygotowują kolejny projekt restrukturyzacji jednostek zarządzanych przez tę instytucję. Po raz pierwszy projekt ten przedstawiono środowisku hodowców i użytkowników koni na spotkaniu zorganizowanym na prośbę Polskiego Związku Hodowców Koni przez Ministra Rolnictwa w dniu 23 sierpnia br. I cóż się okazało?! Nihil novi sub sole. Agencja z uporem maniaka realizuje swój projekt likwidacji większości stad ogierów w Polsce. Trzy lata temu przekonywała nas, że jedynym sposobem na uratowanie stad ogierów jest zgrupowanie ich w cztery spółki prawa handlowego. Mimo, że PZHK próbował tłumaczyć, iż taka struktura będzie niewydolna, a dodatkowo po 1 maja 2007r. nie będzie możliwoźci utrzymania pomocy państwa dla stad ogierów, Agencja pozostała głucha na nasze argumenty i wdrożyła swój plan. Teraz decydenci przyznają, że obecna struktura stad ogierów jest z ekonomicznego punktu widzenia nieefektywna i dlatego proponują ich połączenie w jedną spółkę, a docelowo wyłączenie z niej 6 obiektów i przekazanie samorządowi, a w przypadku braku zainteresowania sprzedaż. Polski Związek Hodowców Koni, wspólnie z Polskim Związkiem Jeździeckim i Stowarzyszeniem Hippica Pro Patria usiłuje przekonać Ministra Rolnictwa, że w kraju takim, jak Polska jest miejsce dla większoźci funkcjonujących obecnie stad ogierów. Czy nasz głos zostanie dosłyszany przez rządzących? Mamy nadzieję, że jednak tak...




Temat: [S] zdrowy substytut soli i witamina E
HATCHO MISO

Miso sojowe czyste.Produkt o bardzo wysokiej zawartości białka oraz witaminy B 12, zastępuje sól.Dodawany do zup, sosów, warzyw, past do chleba, dipów, makaronu, dań warzywnych.Miso korzystnie działa na układ odpornościowy, na krew (zawarta w niej krwiotwórcza witamina B12) oraz na układ trawienny. W Japonii spożywane dwa razy dziennie ze względu na swoje zdrowotne właściwości. Do sosów dodaje się łyżeczkę pasty, do zup łyżkę stołową na porcję dla jednej osoby.Pasta miso jest aktywna biologicznie, po jej dodaniu potraw nie gotuje się ani dodatkowo nie soli.Produkt nie zawiera konserwantów. Posiada atest: Rolnictwo Ekologiczne.Producent: Biofuturo
200g - 16 zł

Łyżeczkę pasty miso miesza sie z łyżeczką oleju (najlepiej z wit E) i łyżka gorącej wody i tak rozcieńczone dodaje się do potraw.

OLEJ Z SZAFRANU

Olej z naturalną witaminą E.Olej tłoczony na zimno, zawiera dużą ilość witaminy E (ponad dwukrotnie więcej niż inne oleje z wit E) oraz kwasów NNT.Witamina E jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, spowalnia procesy starzenia się komórek skóry, krwi, mózgu.Kwasy NNT (omega-6, omega-9) są niezbędne dla prawidłowego rozwoju młodych organizmów i zachowania zdrowia u osób dorosłych. Poza funkcją budulcową, wykorzystywane są do tworzenia prostaglandyn (hormonów tkankowych), wpływających na czynność układu krążenia, na trawienie i wiele innych procesów. Biorą udział w transportowaniu lipidów w ustroju, przez co powodują obniżenie stężenia cholesterolu, wpływają również na zmniejszenie agregacji płytek krwi, przez co w sumie zapobiegają powstawaniu zakrzepów i miażdżycy.Produkt nie zawiera konserwantów.Posiada atest: Rolnictwo Ekologiczne.Producent Clearspring
500 ml - 25 zł



Temat: Dobre Rady
Witam.

Wpisujmy rady z własnych doświadczeń, zasłyszane, znalezione w internecie mogące "ułatwić życie"

Grzyby obrane nie ciemnieją, gdy włożymy je do lekko zakwaszonej wody.
Kalafior nie wydzieli niezbyt przyjemnego zapachu podczas gotowania, gdy włożymy surowy ziemniak lub skórkę chleba.
Budyń lub kisiel nie zgęstnieje na powierzchni, gdy posypiemy powierzchnię deseru miałkim cukrem.
Kotlety będzie łatwiej panierować, gdy dodamy do roztrzepanego jajka kilka kropel oleju.
Kasza jęczmienna nie ciemnieje, gdy do gotowania dodamy trochę mleka.
Mięso będzie delikatne w smaku i szybciej się udusi, gdy na jedną godzinę przed przyrządzeniem natrzemy je alkoholem i ułożymy ciasno w naczyniu.
Mięso łatwiej nam będzie szpikować, ujmując paski słoniny palcami zanurzonymi uprzednio w soli.
Mięso na bitki przed smażeniem należy posmarować cienko olejem i skropić cytryną (zmięknie).
Migdały łatwiej nam będzie posiekać na deseczce, gdy posypiemy je wcześniej cukrem.
Mięso dziczyzny straci swój tzw. zapach wiatru, gdy sprawione poleży kilka dni w zalewie z zsiadłego mleka. Naczynie z mięsem pozostawić w chłodnym miejscu.
Musztarda będzie miała lepszy smak, gdy do słoiczka dodamy 1 łyżeczkę miodu.
Olej nam nie zmętnieje, gdy dodamy do butelki odrobinę soli.
Ryby morskie stracą specyficzny zapach, gdy na chwilę zalejemy je wodą z octem.
Rzodkiewki będą dłużej świeże, gdy włożymy je do wody listkami w dół nie zanurzając główek.
Sól nie będzie wchłaniała wilgoci i nie będzie zbijała się w bryłki, gdy dodamy parę ziarenek ryżu.
Tłuszcz podczas smażenia mniej będzie się rozpryskiwał, gdy patelnię wcześniej przetrzemy solą.
Zapach cebuli z rąk ulotni się, gdy spłuczemy ręce zimną wodą, a następnie przetrzemy solą.
Ziemniaki ugotują się szybciej, gdy dodamy do nich tłuszcz.

Zaczerpnięte z:MIESIĘCZNIK WOJEWÓDZKIEGO OŚRODKA DORADZTWA ROLNICZEGO w Bratoszewicach

Pozdrawiam



Temat: mniam... ?
(...) Rozmowa z Markiem Szczygielskim, kujawsko-pomorskim inspektorem jakości towarów rolno-spożywczych, który śledzi masło, chleb i chodzące mięso.

(...)

Słyszałem, że łatwo oszukiwać na maśle.

- Pan spojrzy na opakowanie: Krówka Masłówka - jest krowa, jest masło na drewnianej łopatce, nazwy witamin A, D, E, kierzanka, czyli dawne urządzenie do produkcji masła. A to nie masło, tylko miks tłuszczowy zawierający 7 proc. masła. Czyli oszustwo.

Krowa na miksie jest zgodna z prawem?

- To rzecz dyskusyjna, bo oznakowanie jest niby poprawne, ale oszustwo widać gołym okiem. Wiele miesięcy upłynie, zanim uzyskamy zgodę wszystkich inspektorów i Ministerstwa Rolnictwa, że jest to "wprowadzanie konsumenta w błąd szatą graficzną".

Pan spojrzy dalej: Osełka Śmietankowa, to nam się od razu kojarzy z masłem. A to miks tłuszczowy zawierający 6,5 proc. tłuszczu mlecznego. Do tego sól, regulator kwasowości w postaci kwasu mlekowego, emulgator, przeciw-utleniacz w postaci sorbinianu sodu, aromat, barwnik. Czyli chemia z dodatkiem masła.

Starsze osoby pamiętają charakterystyczny rysunek krowy na maśle śmietankowym. Nasz mózg od razu koduje: to jest masło. Tu mam mistrzostwo Polski: Masło Ekstra, złote opakowanie z krówką i dzieżką do śmietanki. Producent deklaruje 82 proc. tłuszczu mlecznego, a tam jest 72 proc. tłuszczów obcych!

Moi inspektorzy zobaczyli to w sklepie, cena była podejrzanie niska, mówią: szefie, to nie jest masło. Poznali po zapachu, konsystencji, charakterystycznie się ugniatało. Masło się ugniata w sposób ciągły, a to - w przerywany, trzaska pod palcami.

Co jest w tym "maśle"?

- Tani olej palmowy najgorszej jakości, zwany oleiną. Żółta maź. On jest przewidziany do celów technicznych, produkcji smarów. Żeby go związać, dodaje się utwardzacze chemiczne albo tłuszcze o gęstszej konsystencji, np. łój wołowy. Łój utrudnia nam wykrycie fałszerstwa, bo profil rozkładu kwasów tłuszczowych podczas analizy robi się podobny do profilu masła. Czasem dodaje się też sadło, tłuszcz okołojelitowy z uboju świń.

(...)
Źródło: Duży Format

Cały artykuł na:
http://wyborcza.pl/1,75480,6279638,Bambus_w_szynce.html



Temat: Liga polska

Wiem że sytuacja jest szara . Ale ciągłe narzekanie na policje to głupota...
Przypominają mi się takie filmy dokumentalne o kibolach , którzy rzucają się cegłami na stadionach i ulicach , a później przed kamerą mają pretensje do policji ,że nie reagowała ,bo on biedny chłopak dostał po głowie cegłą ,albo że zareagowała zbyt brutalnie. Osobiście sam bym się nie patyczkował - jakbym miał wyjście dostać cegłą w łeb czy komuś plecy odbić to wybrałbym to drugie .
A to że mówisz ,że ta decyzja o przenisienu meczów świadczy jednoznacznie o niechęci tam gdzieś na górze do Śląska , świadczy jedynie o tym ,że stronniczo podchodzisz do całej sprawy i nic więcej.

Wiem że policjanci to w dużej mierze prostaki ... po drugiej stronie w dużej jednak mierze także stoją prostaki - nienawiść jest obustronna i nie da się jej tutaj ukryć .
Wy nienawidzicie niebieskich ,a oni Was ,a właściwie w swoim środowisku na osiedlu tylu ilu jest kibiców to są oni zarazem ludźmi z marginesu - dziwne nie ? Może to moje osiedle jest jakieś zmutowane ? Same dresy tu mieszkają ?
Tyle razy spotkałeś się z brutalnością policji i ich agresją . Powiedz mi co by było gdyby nie było ich wcale ? - przecież są tacy źli i niedobrzy.
Wcale z tego ,że w klubie będzie więcej pieniędzy nie wynika ,że będziesz mógł oglądać lepsze mecze - patrz Real Madryt .

Heh, ależ przykład wybrałeś. Real gra w Lidze Mistrzów, jest prawie zawsze w czołówce ligi hiszpańskiej, dzięki czemu na Santiago Bernabeu kibice mogą oglądać gwiazdy i świetne pojedynki. Czy to tak mało? Pewnie, że nie tyle na ile stać Real, ale bez przesady.
A Śląsk? Kasy brak, długi są. Bez porządnego sponsora, który wyłoży KASĘ nie ma co myśleć o stałej grze w ekstraklasie. A narazie, gdy Real gra z Barceloną czy Juve, Śląsk gra z TOR-em (Techniczna Obsługa Rolnictwa) Dobrzeń Wielki i Dozametem Nowa Sól.
Pieniądze nie uczynią wszystkiego, ale są niezbędne.




Temat: Motyle

Czy gąsienice żerują tylko na roślinach rodzicielskich? Czy zdaża im się coś skubnąć z zagonu w warzywniaku?

Pokrzywy w twoim ogrodzie popieram. Brawo Możesz je posadzić w jakimś kącie aby nie szokowały osób które przyzwyczajone są do maksymalnego porządku i czystości. Tak na marginesie powiem że nasza cywilizacja cierpi z powodu przyjętych norm względem oczyszczania czego tylko się da. Oczyszczono mąkę z otrąb, sól, cukier - pojawiły się w nasileniu nowotwory bo doprowadziło to do braku równowagi w organizmie.. Wycinano, rugowano różne gatunki chwastów - doprowadzono do zachwiania równowagi w przyrodzie. Przycinamy równo z gruntem trawę do tego parę iglaków i 2 kwiatki i...klops bo brak tu życia, brak owadów ptaków i innych zwierząt czyli brak równowagi w ekosystemie (jeśli to ekosystemem można nazwać). Kosi się wielokrotnie łąki, wycina krzewy śródpolne, wypala na wiosnę trawy niszcząc przy okazji życie, mikroorganizmy i in. zwierzęta itp. itd.

Przepraszam za przydługi wywód ale jest to wg mnie bardzo istotna sprawa aby znaczenie ekologii dotarło do naszej świadomości. Tutaj po motylach które są wrażliwe na zanieczyszczenie środowiska, wycinanie traw, widać jak się niszczy nasze otoczenie pod szczytnym hasłem wycinania chwastów, porządkowania itp. Jak to już gdzieś pisałem w którymś z hrabstw Anglii wyniszczono jeden gatunek motyla po akcji usunięcia wszystkich pokrzyw.

A teraz do meritum. Gąsienice jak najbardziej mogą się pożywiać roślinami z warzywnika. Dla niektórych upraw warzywniczych czy rolniczych są one nieraz prawdziwym utrapieniem. Na naszych działkach rzadko jednak czynią poważne szkody.
Gąsienice pazia królowej zjadają liście roślin baldaszkowatych, dlatego ucieszyłem się, rozpierała mnie duma gdy na liściach marchewki w małym warzywniku dostrzegłem tę gąsienicę :





Temat: Produkty bez dodatku cukru, lista
Hm...Kilka razy przeczytałem Twoją odpowiedź Agnieszko zanim zrozumiałem o co Ci chodziło i wywnioskowałem , że nigdy chyba nie spotkałaś się z rolnictwem lub ogrodnictwem ekologicznym (biodynamicznym, organicznym)w praktyce.Interesuję się tym od 13 lat i zapewniam Cię, że można wyhodować
wspaniałe warzywa, zboża i zwierzęta bez jakiegokolwiek udziału chemii pod obojętnie jaką postacią (nawozy sztuczne, środki ochrony roślin antybiotyki itp.).A ten "robaczek" to jest tylko taka przenośnia, choć nie przeczę czasami może się zdarzyć.Jednak zapewniam Cię jest on sto razy mniej niebezpieczny dla naszego zdrowia, niż piękna "zdrowa" np. marchew z uprawy chemicznej.
Widzę na forum toczy się rozprawa nt. dodatków do produktów.A jak myślisz w jaki sposób "zabić" zapach lub smak surowca który został potraktowany za dużą dawką jakiegoś preparatu chemicznego.To po pierwsze a po drugie jak zapewnić względną świeżość i przede wszystkim wygląd produktu który trzeba wyprodukować z powiedzmy trzy miesięczną (minimum) datą ważności biorąc poprawkę ,że stoi np.2 miesiące na półce w sklepie w temp.+20*C i przy świetle słonecznym?
Czasami bywam w firmie która zajmuje się sprzedażą surowców i dodatków dla cukiernictwa i piekarnictwa.
To co zobaczyłem po wejściu do magazynu środków spożywczych przypominało autentycznie dobrze znany mi widok magazynu w laboratorium chemicznym.Jedynymi produktami spożywczymi były tam : mąka, cukier, sól i olej jadalny (no może jeszcze mak i tp.) reszta około 70% półek zapełnione były wiadrami i pojemnikami z polepszaczami, ulepszaczami wzmacniaczami itp. itd.I to wszystko ludzie zjadają z chlebem, ciastem, kremem, bułkami!
Zauważ cały czas w mediach toczą się jakieś "dziwne"
dyskusje i programy nt.ekologi, a nigdzie nie ma żadnego programu nt. jak prowadzić gospodarstwo ekologiczne lub choćby działkę.
No ale cóż z prowadzenia gospodarstwa ekologicznego korzyści mają tylko rolnik, konsument i przyroda,
a z gospodarstwa konwencjonalnego koncerny chemiczne,
farmaceutyczne i inne tego typu.
Z parówkami to masz całkowitą rację.
Ostatnio zainteresowałem się GMO (organizmy genetycznie modyfikowane) , których rzekomo w Polsce nie ma, jednak są (sprawdzałem) w paszach przemysłowych dla zwierząt w postaci najczęściej mączki sojowej.
To tyle .Przepraszam, że piszę skrótami myślowymi,ale
mam nadzieję, że zostanę w miarę zrozumiany.
A tak w ogóle to uważam ,że takie forum jest bardzo potrzebne , aby budzić świadomość konsumentów, gdyż z tym jest wręcz tragicznie.

Pozdrawiam.
Damian.



Temat: ciezkie to zycie - bałtyk
http://ustka.naszemiasto.pl/wydarzenia/886131.html

Zasolenie baltyku to srednio 6 % ...Zastanawiam sie jaki faktycznie wplyw na rozowoj i wystepowanie ryb ma kabel Polska - Szwecja ( nie bez znaczenia jest tu prad staly i sol)

Rybacy zbojkotowali wczorajsze spotkanie z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, które miało się odbyć w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni. Podczas debaty miały być omawiane propozycje zmian w sektorowym programie operacyjnym na lata 2007-2013. Rybacy mają bowiem szansę na ponad miliard euro dofinansowania. Problem w tym, że urzędnicy mają inne niż rybacy pomysły na wykorzystanie tych dotacji. Co gorsza - pracownicy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wysłali do Brukseli projekt SPO bez konsultacji ze środowiskiem rybackim.

W latach 2007-2013 na całe rybołówstwo do wykorzystania będzie 1,3 mld euro. Pieniądze mają być przeznaczone na rybołówstwo morskie i śródlądowe oraz przetwórstwo rybne. Zdaniem urzędników z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, najwięcej pieniędzy powinno być przeznaczone na modernizację i rozbudowę portów rybackich oraz poprawę komunikacji w tych portach. W programie zakłada się również kolejną likwidację, o ponad 30 proc., floty rybackiej zajmującej się połowami dorszy. Jednocześnie urzędnicy zakładają zwiększenie o 15 proc. zatrudnienie w firmach zajmujących się rybołówstwem i przetwórstwem rybnym.

Ponadto prawie jedna trzecia funduszy (około 300 mln euro) ma być przeznaczona na utworzenie przy urzędach marszałkowskich specjalnych agend, które będą się zajmowały weryfikacją i oceną wniosków o dofinansowanie, składanych przez środowiska rybackie. Zdaniem samych rybaków, to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

- Nikt nam nie potrafi powiedzieć, po co te instytucje mają powstać i czym się mają zajmować - mówi Piotr Necel ze Zrzeszenia Rybaków Morskich z Gdyni. - Tymczasem w planach na ten cel przeznaczono aż 33 procent wszystkich środków. Mamy również odmienne zdanie co do modernizacji floty rybackiej. Według naszej propozycji, Unia Europejska powinna dofinansować 60 procent kosztów, a resztę rybacy. Według projektu rządowego, UE dołoży tylko 40 procent. Żadnego z rybaków nie będzie stać na tak wysokie wydatki. Tym bardziej, że urzędnicy, zamiast pomóc nam w rozwoju, planują likwidację ponad 30 procent całej floty rybackiej zajmującej się połowami dorszy.

Necel powiedział nam również, że urzędnicy z Ministerstwa Rolnictwa wcale nie konsultowali programu ze środowiskami rybackimi, mimo że rybacy wysłali swoje propozycje. - Daliśmy ministrowi czas do 20 sierpnia. Jeżeli do tego terminu nie spotka się z nami, wyślemy nasze propozycje bezpośrednio do Brukseli i powiemy unijnym urzędnikom, że projekt rządowy nie był z nami konsultowany - dodaje Necel.
Do sprawy wrócimy.

Będą rozmowy

Kazimierz Plocke, wiceminister do spraw rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Czas na przesyłanie projektów do Unii Europejskiej przesunięto do końca sierpnia, więc będzie jeszcze okazja do spotkania ze środowiskami rybackimi i omówienia projektów na lata 2007-2013. Nie chcemy nikogo niszczyć i likwidować. Naszym zamiarem jest jak najlepsze i najbardziej skuteczne wykorzystanie tych funduszy. Natomiast co do lokalnych liderów, którzy mają powstać przy urzędach marszałkowskich, to nieprawdą jest, że ich funkcjonowanie pochłonie jedną trzecią dotacji. Poza tym dzięki liderom wnioski o dofinansowanie składane przez organizacje rybackie będą lepiej sprawdzane.



Temat: Unii NIE
Polsce w Unii Europejskiej TAK

ŚREDNI ZAROBEK WZRÓSŁ O TYSIĄC ZŁ MIESIĘCZNIE
Polska wieś coraz bogatsza

Tak dobrej sytuacji finansowej polscy rolnicy nie mieli od lat - pisze "Rzeczpospolita". Z szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że polskie gospodarstwa zarobiły w 2007 roku 25,5 mld zł – o 18,4 proc. więcej niż przed rokiem. W przeliczeniu na jednego pełnozatrudnionego w rolnictwie daje to wzrost 12 tys. zł rocznie.

Najwięcej zarobiły gospodarstwa zbożowe, najmniej – sadownicy. A ten rok ma być również dobry, bo sytuację ekonomiczną wsi poprawia wzrost cen podstawowych surowców rolnych, zwłaszcza że nastąpiło to przy dobrych zbiorach i niewielkim wzroście kosztów produkcji. Dzięki temu gospodarstwa wyspecjalizowane w uprawie zbóż miały średnio dwa razy wyższe dochody niż w 2006 roku.

Na roli lepiej niż w firmie

W najbardziej wydajnych z nich dochody na jednego pracującego wyniosły powyżej 130 tys. zł rocznie – nieco ponadczterokrotnie więcej, niż wynosiła w 2007 roku średnia płaca netto w sektorze przedsiębiorstw.

– Najwięcej skorzystały latyfundia uprawiające pszenicę na dobrych glebach. Ale takie gospodarstwa to wciąż margines polskiej wsi – zastrzega Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Dochody powyżej średniego wynagrodzenia w kraju mieli w ubiegłym roku także producenci warzyw, ziemniaków i mleka.

– Wszystko wskazuje na to, że ceny żywności będą szły w górę, a co za tym idzie, wzrosną dochody rolników. To długotrwały trend – ocenia dr Łukasz Hardt z Uniwersytetu Warszawskiego.

Komisja Europejska przewiduje, że dochody gospodarstw rolnych w naszej części Europy wzrosną w tym roku o 6 – 7 procent. Koniunktura tak dobra, jak w ubiegłym roku, ma się powtórzyć w 2010 r.

Kalkulacja i zarządzanie

Nie wszyscy jednak dobrze wykorzystali koniunkturę na swoje produkty. Wielu rolników zbyt szybko sprzedało plony, a ceny zaczęły rosnąć kilka miesięcy po zbiorach.

– Kiedy notowania rzepaku były najwyższe, nasi rolnicy już go nie mieli, więc zarobiliśmy znacznie mniej niż producenci np. pszenicy. W tym roku spodziewamy się drastycznego spadku cen i w efekcie niższej rentowności – ocenia Mariusz Olejnik, prezes Krajowego Stowarzyszenia Producentów Rzepaku.

Mimo kryzysu na rynku wieprzowiny swoje dochody poprawili w ubiegłym roku nawet producenci trzody – przeciętnie o kilka procent.

Walka z kosztami i pogodą

Dramatycznie spadły za to zyski sadowników. Jeszcze w 2006 r. z hektara upraw uzyskiwali niemal 13 tys. zł. W ubiegłym roku – jedną piątą tego. Wszystko z powodu przymrozków, które zniszczyły większość upraw.

W tym roku, jeśli nie będzie długotrwałej suszy, przymrozków albo innych klęsk pogodowych, nasi rolnicy znów mogą się spodziewać rekordowych wpływów.

Początek tego roku nie jest jednak dobry dla kieszeni polskich chłopów. Drastycznie zdrożały środki produkcji – tylko w pierwszych trzech miesiącach tego roku ceny nawozów wzrosły o jedną piątą i drożeją nadal. Np. sól potasowa kosztuje dwa razy więcej niż rok temu. W ciągu ostatniego roku wzrosły także ceny środków ochrony roślin, maszyny i pasze – wszystko przez wzrost zapotrzebowania ze strony coraz lepiej prosperujących farm.

– Rodzinne gospodarstwa mogą rocznie przeznaczać na inwestycje tylko 20 tys. zł. To bardzo mało, gdy wszystko drożeje – przypomina Wiktor Szmulewicz i argumentuje, że w tej sytuacji planowane opodatkowanie dochodów rolników jest bardzo złym pomysłem.

mkg
Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/0,1549481,wiadomosc.html
.




Temat: Kącik szamana Derona
.

Leczenie zbożem

Jęczmień

Zwany "ziółkiem szpitalnym - dobrym na wszystko". Stosuje się ziarno bez łuski, grubo zmieloną mąkę (śrutę), otręby, ziarno skiełkowane i słód. Może być pomocny przy schorzeniach dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, biegunkach, schorzeniach dróg moczowych i nadciśnieniu. Leczniczo można jęczmień spożywać w następujących postaciach:
- napar z 20 g jęczmienia w 1l wody. Można pić w dowolnych ilościach, działa regulująco;
- odwar ze skiełkowanego jęczmienia (do otwarcia ziarna), 50 g na 1l wo-dy, gotować pół godziny, działa odżywczo i przeczyszczająco;
- mieszany odwar zbożowy w składzie: jęczmień, kukurydza, fasola, groch - po 1 łyżce, gotować w 3 1 wody przez 3 godziny, działa odżywczo, energetycznie;
- zmielony słód jęczmienny do 20 g dziennie można dodawać do pokar-mów (zup) przygotowywanych dla dzieci, rekonwalescentów i ludzi star-szych. Ułatwia trawienie.
Zewnętrznie
Można stosować odwar z jęczmienia do płukania gardła, a mąkę jęczmien-ną do okładów przy stanach zapalnych skóry.

Kukurydza

Jest odżywcza, wzmacniająca, wpływa korzystnie na funkcję tarczy-cy. Stosuje się odwar z ziarna (50 g na 1l wody, gotować 1 godzinę).
Na redukcję cholesterolu we krwi może skutecznie oddziaływać oliwa z ziaren kukurydzy spożywana na czczo oraz wieczorem przed posiłkiem w ilości 2 łyżek, przez okres kilku tygodni.

Owies

Jest podstawą wyżywienia narodów północy. W przetworach (np. płatki) jest pokarmem korzystnym dla każdego, a szczególnie dla dzieci i osób chorych. Działa pobudzająco na czynności tarczycy.
Napar z ziarna może być stosowany do picia jako środek na bezsenność. Odwar z rozgotowanej słomy owsianej może być stosowany przy kamicy nerkowej.

Ryż

Najlepiej spożywać tzw. kompletny - nie polerowany. Pożyteczny bywa przy stanach przemęczenia, nadciśnieniu, biegunkach, zaburzeniach przewodu pokarmowego. Może być przyrządzany w różnorodny sposób, od naparów aż po gotowane ziarno.

Soja

Jest pożywieniem zasobnym w białko i tłuszcze roślinne oraz wita-miny i sole mineralne. Wpływa dodatnio na kościec, mięśnie i układ ner-wowy. Ułatwia utrzymanie równowagi biologicznej organizmu. Spożywana bywa jako ziarno, mąka, mleczko z kiełków sojowych i oliwa jadalna. Oliwa sojowa ma własności redukcyjne cholesterolu we krwi.

Żyto

Jest dobrym pokarmem wzmacniającym, energetycznym. Pożyteczne bywa przy otyłości. Zawiera osłabieniu organizmu, anemii, witaminy i sole mineralne. Można stosować przez 15-20 dni w odstępach co 2-3 miesiące kurację następującą: wymyte ziarna namoczyć przez 24 godziny w letniej wodzie, ułożyć w płaskim naczyniu z małą ilością wody. Stale utrzymywać wilgoć i raz na dzień przepłukiwać czystą wodą, po 2-4 dniach żyto skiełkuje. Dodawać w całości 1-3 łyżeczki dziennie do pokarmów. Każdego dnia zboże musi być świeżo skiełkowane.
Obok żyta, podobnie można skiełkować i spożywać kuracyjnie - pszenicę. Ostrożnie należy ten typ leczenia stosować przy nadciśnieniu.

UWAGA! Przy nabywaniu jarzyn, owoców i zbóż dla celów domowych - jadalnych i szczególnie leczniczych, warto w miarę możliwości sprawdzić ich pochodzenie. Rośliny bowiem w toku produkcji rolniczej, bywają lek-komyślnie i nieodpowiedzialnie poddawane zabiegom ochrony chemicznej i wtedy mogą być nawet niebezpiecznie toksyczne. Toteż najlepiej, gdy tylko to możliwe, samemu na działce lub w ogródku wyhodować zdrowe jarzyny i owoce, lub też nabywać je świadomie, z dostępnego, pewnego źródła.




Temat: Sprawdzian Polska
Plz dajcie jakieś materiały tylko nie skany czy zdjęcia , a gotową notatkę (tak jak Rysiu na biologie zrobił )
Jak ktoś nie ma wszystkiego , to niech da ile ma
Z góry dzięki

edit:
Ważniejsze okręgi przemysłowe Polski:
• Górnośląski Okręg Przemysłowy - największy w Polsce i jeden z największych w Europie. Złoża węgla kamiennego dały początek górnictwu, przem. koksowniczemu i energetycznemu, poza tym rozwinęło się także hutnictwo żelaza i metali nieżelaznych. Rozwiną się również przemysł elektromaszynowy (maszyny i urządzenia dla górnictwa i hutnictwa, dla energetyki oraz ogólnobudowlanych przyrządów)Produkuje się tu obrabiarki i środki transportu. Uzależnienie od górnictwa znacznie ogranicza możliwości rozwoju okręgu.
• Okręg Bielski - przem. elektromaszynowy i włókienniczy, produkcja środków transportu i maszyn dla przemysłu włókienniczego. Wysoka jakość tkanin wełnianych i obuwia, duży kombinat chemiczny w Oświęcimiu i browar w Żywcu.
• Okręg Krakowski - duży kombinat hutniczy (huta im. Sendzimira), koksownie, zakłady przemysłu mineralnego (topniki), materiały ogniotrwałe, zakłady przemysłu tytoniowego, fabryka kabli, walcownia w Bochni.
• Okręg Częstochowski - źródło zaopatrzenia GOP’u w surowce, paliwa, energię elektryczną, metalurgia (huta w Częstochowie), przem. metalowy i włókienniczy (Częstochowa, Zawiercie). Zagrożenie dewastacji środowiska naturalnego.
• Okręg Opolski - bogata baza surowcowa, przem. mineralny - cementowy i wapienniczy (Strzelce Opolskie, Górażdże), przem. chemiczny (nawozy azotowe z Kędzierzyna, rafineria w Bełchatowni Śląskiej, koksownie). Rolnictwo -> przem. spożywczy (mleczarski i cukierniczy). Zakłady włókienniczo-odzieżowe, obuwnicze, elektrownia „Opole”.
• Okręg Sudecki - rozproszenie zakładów przem. po małych miasteczkach, przem. mineralny, włókienniczy (uprawy lnu). W Okręgu Turoszowskim - kopalnia węgla brunatnego w Bogatyni, zakłady energetyczne (Turów), przem. drzewny i celulozowo-papierniczy, kopalnie węgla kamiennego Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego zostały zlikwidowane.
• Okręg Staropolski - <Radom, Kielce, Skarżysko Kamienna, Ostrowiec Świętokrzyski> górnictwo i hutnictwo żelaza (Huta w Ostrowcu Świętokrzyskim), przem. elektromaszynowy, fabryka sam. ciężarowych w Starachowicach, wytwórnie części, zakłady zbrojeniowe, przem. mineralny - cementowy, wapienniczy, kamieniarski (Góry Świętokrzyskie), zakładu obuwnicze i garbarskie oraz tytoniowe w Radomiu, zakład produkcji tworzyw sztucznych w Pionkach, elektrownia „Kozienice”.
• Okręg Bydgosko-Toruński - przem. chemiczny (Zakłady Związków Organicznych ”Zachem” w Bydgoszczy oraz Zakładu Włókien Sztucznych „Elana” w Toruniu), fabryki wyrobów gumowych, nawozów fosforowych i kwasu siarkowego, przem. sodowy i produkcja chloru (sól kamienna z Kujaw). Duże kombinaty celulozowo-papiernicze w Świeciu i Kwidzyniu, przem. elektrotechniczny i elektroniczny („Telfa” z Bydgoszczy), przem. spożywczy (rolnictwo Kujaw, gdzie są również cementownie i wapienniki), do 1999r. produkcja rowerów „Romet”.
• Okręg Wrocławski - przem. elektromaszynowy, śr. transportu - fabryka wagonów „Pafawag” i zakłady samochodowe w Jelczu, obrabiarki, silniki elektryczne, sprzęt AGD, zakładu chemii organicznej w Brzegu Dolnym, przetwórstwo metali nieżelaznych we Wrocławiu, przem. spożywczy i włókienniczy. W wyniku silnej konkurencji zachodniej zahamowano produkcję maszyn cyfrowych „Elwro”.
• Okręg Poznański - przem. maszynowy i metalowy, przem. chemiczny (gumowy, farmaceutyczny, produkcja nawozów fosforowych), przem. spożywczy, fabryka mebli w Swarzędzu, przem. tytoniowy. Korzystna lokalizacja na trasie wschód-zachód.
• Okręg Gdański - przem. stoczniowy, przem. rafineryjno-petrochemiczny i spożywczy (przetwórstwo rybne), fabryka nawozów fosforowych (import surowców)
• Okręg Łódzki - włókiennictwo, włókna sztuczne, barwniki, odzież, maszyny włókiennicze. Duże bezrobocie, rozwój „szarej strefy”.
• Okręg Warszawski - zaplecze naukowo-techniczne i chłonny rynek zbytu -> przem. elektromaszynowy, elektrotechniczny, elektroniczny i precyzyjny. Huta stali szlachetnej, przem. odzieżowy, perfumeryjno-kosmetyczny, poligraficzny i farmaceutyczny, przem. spożywczy. Liczni inwestorzy krajowi i zagraniczni, zanieczyszczenie środowiska i deficyt wody.

Kwidzyn (przemysl papierniczy)
Gdrudzaic i Kutno (przemysl chemiczny i maszynowy)
Glogow (hutnictwo miedzi i przemysl maszynowy)
Swidnica i Dzierzoniow ( maszynowyu i odziezowy)
Ostrow Wielkopolski (maszyny)
Radomsko (maszyny i przemysl drzewny)
Tomaszow Mazowiecki (przemysl odziezowy i chemiczny)
Pulawy (przemysl chemiczny)




Temat: 1
Jak wygląda kiełbasa każdy widzi ale z czego została zrobiona wiedzą nieliczni.
Zwykle jest to pilnie strzezona tajemnica producenta a i etykieta wyroby tez nie zawsze jest wiarygodna.

Naukowcy z Zakladu Mikrobiologii Żywności szczecińskiej Akademi Rolniczej przyjrzeli sie DNA zawartemu w "parówce ze strusia" i wykryli:
- wołowinę
- mieso kurze
ale ani śladu strusiny :!:

CUD NADMIARU

Kiedy nasze babcie szykowaly szynke na świeta to peklowały kilogram surowego miesa, przyprawialy, wedzily i na stół podawano około 0,75 kg tego pachnącego specjału
Dzis po zabiegach w wielkoprzemysłowych przetwórniach efekt jest odwrotny: z kilograma surowej szynki robi sie nagle az 1,80 kg wyrobu i ta "szynka" to po prostu zwarty kawałek miesa nasączony preparatami a przy produkcji kiełbas możliwosci jest znacznie wiecej....

Wystarczy zajrzec do hurtowni DODATKOW DO WEDLIN by przekonac sie ze po sól, saletre, pieprz czy czosnek nikt tam nie przychodzi.
Wybor jest tam ogromny bo na liście dodatkow są miedzy innymi:
- barwniki oraz preparaty stabilizujące barwe,
- emulgatory,
- preparaty przedłuzajace swiezosc lub przyspieszajace dojrzewanie,
- środki konserwujące i wielofosforany wchłaniające wode,
- białka sojowe,
- preparaty nastrzykowe,
- wyciągi z ryzu,
- kasza mannna wiążąca wode,
- mąka ziemniaczana,
- białko roslinne pochodzenia morskiego
- czy nawet preparaty ze... SŁOMY ( ) eufemistycznie zwane błonnikiem pszennym

Wszystko to legalnie kupowane i uzywane moze znalesc sie w wyrobach wedliniarskich.

ETYKIETA NIE ZAWSZE PRAWDE CI POWIE

Sklad wedliny powinien byc uwidoczniony na etykiecie ale na razie dotyczy to tylko wyrobow pakowanych jednostkowo bo kiełbasy i inne "wyroby z mięsa" lezące stosami w ladach chlodniczych takich etykiet nie posiadaja.

Duzo tez zalezy od proporcji -przykladowo- mięsa i białk asojowego a tego juz na zadnej etykiecie sie nie znajdzie, szczegolnie jesli dodatku jest wiecej niz miesa.
Na przyklad zeby paróka miała prawo do okreslenia "drobiowa" powinna sie skladac co najmniej w 51% z miesa drobiowego jednak to sa teoretyczne zasady.
Na dodatek niektore etykiety kłamią bo nazwa "parowka beztłuszczowa" wprowadza klienta w błąd gdyz -bez tłuszczu parówki nie da sie wyprodukowac- wyjasnia Jan Podkówka- a jesli juz to bedzie gliniasta i bez smaku. Jednak mozna w sklepach wlasnie takie "parowki" spotkac.

POZOSTAJE TYLKO WIARA

Konsument jest wiec zdany wylacznie na wlasny smak ale juz nie zawsze wzrok bo glosne byly przypadki "odswiezania" kielbas a pomocą płynu do mycia naczyn.
Nos tez bywa czesto bezuzyteczny bo przez szczelne opakowanie prózniowe zapach nei przenika.
Konsument nie ma wiec wyboru i musi zawierzyc rzetelnosci producenta tyle ze dzisiejszy rynek zmusza szczegolnie male i srednie firmy do nieustannej zazartej konkurencji a stąd prosta droga do szukania mozliwosci obnizenia kosztow produkcji a tym samym pogorszenia jakosci. I do fałszerstwa juz bardzo blisko....
Zysk zagwarantowany jest wowczas gdy produkuje sie duzo i tanio, są teraz maszyny zdolne do wyprodukowania 10 TON PARÓWEK NA GODZINE ( ) i jasne jak slonce ze nie uzyje sie do ich produkcji surowca najwyzszej jakosci.

zr: "Angora" Nr49(807)



Temat: suszona wołowina jak zrobić??
Ostatnio przeczytałem na stronie Min. Rolnictwa taką oto wiadomość:
POLĘDWICZKI WĘDZONE PODSUSZANE

W dniu 20 lipca 2007 roku na Listę Produktów Tradycyjnych zostały wpisane w kategorii Mięso świeże oraz produkty mięsne: "Polędwiczki wędzone podsuszane" (woj. mazowieckie)
Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu rolnego, środka spożywczego lub napoju spirytusowego:
Kuchnia chłopska od niepamiętnych czasów różniła się znacznie od kuchni pańskiej, szlacheckiej. W inny sposób poprawiano smak potraw, a sól i przyprawy zaczęto stosować dopiero w XIX i XX wieku. W książce Obyczaje staropolskie XVII-XVIII wieku Zbigniewa Kuchowicza znajdujemy na to potwierdzenie: Mięsa jadano niewiele, zabite sztuki wędzono, peklowano i jako specjał spożywano podczas świąt.
Nie oznacza to jednak, że mięso przyrządzane w ten sposób nie posiadało walorów smakowych. Przykładem są z pewnością polędwiczki wędzone, przygotowywane na terenie tzw. Puszczy Białej, w gospodarstwach kurpiowskich. Po odcięciu słoniny, resztę mięsa (w tym polędwicę) (…) solono i marynowano w odpowiednim drewnianym naczyniu, zalewając odpowiednim roztworem słonej wody z saletrą i kolendrem. Obecnie zastąpiono saletrę solą peklowaną. Następnie: (…) mięso po zamarynowaniu obwędzano w kominie lub tylko suszono. Obecnie komin zastąpiono przydomową wędzarnią.
Dokładniej sam proces nasalania, marynowania i wędzenia został opisany w książce pt. Praktyczny Kucharz Warszawski, zawierający 1503 przepisów różnych potraw oraz pieczenia ciast i sporządzania zapasów spiżarnianych. Czytamy tam, iż: (…) na 25 funtów szynki zagotować półtrzeciej kwarty miękkiej wody z 3 łutami soli, łutem cukru i łutem saletry. Po wystudzeniu wody polać nią szynkę, przycisnąć kamieniem i postawić tak na 2 tygodnie, co kilka dni przewracając i polewając sosem. Mniejsze kawałki mięsa, jak głowizna, polędwica po 6 dniach będą miały dosyć. Następnie: Przeznaczone do wędzenia sztuki wyjąć z soli, powiesić w suchem przewiewem miejscu przynajmniej na tydzień, gdy obeschną obwinąć papierem, aby się zbyt nie osmaliły i powiesić w wędzarni z daleka jedną sztukę od drugiej, aby się nie stykały i aby dym na około je ogarniał. Najsmaczniejsze są wędliny wędzone w jałowcowym dymie lub z mrowiska, a wreszcie w dębowym. Wisieć powinny w wędzarni od tygodnia do dwóch, stosownie do wielkości szynek, mniejsze sztuki po kilku dniach mają dosyć. Po uwędzeniu zawieszają się w miejscu suchem i przewiewnem.
Należy w tym miejscu podkreślić wagę samego procesu wędzenia, gdyż to właśnie dzięki niemu mięso zmienia swoje zabarwienie, smak i zapach. Na jego powierzchni tworzy się podsuszana skórka, utrudniająca dostęp drobnoustrojów do głębszych warstw mięsa, zapewniająca jednocześnie jego soczystość. Produkty wędzone stają się odporne na procesy jełczenie oraz psucia. Tak przygotowane i uwędzone polędwiczki stanowiły i nadal stanowią rarytas na stołach kurpiowskich.

Innymi słowy takie polędwiczki stają się powoli naszą polską specjalnością. Polecam stronę:
http://www.minrol.gov.pl/DesktopDefault.aspx?TabOrgId=1533

Można się sporo dowiedzieć o naszych tradycyjnych wyrobach




Temat: Lubin - wielka płyta?
Patrząc z perspektywy miast terenu LGOM sprzed 1945 r. to należy zauważyć iż Legnica była stolicą rejencji - prowincji. Wojna nie spowodowala tutaj znaczacych zniszczen. Byla w tak dobrym stanie ze stala sie stolica wojewodztwa. Szybko przestala, bowiem po zaanektowaniu jej przez Armie Czerwona na siedzibe dowodztwa, sekretarz PPR tak uciekal ze nie odnaleziono go:) a poslancy za nim wyslani takze uciekli:P
Glogów to duze miasto garnizonowe. Do tego duza cukrownia, stocznia najwiekszego armatora odrzanskiego - Schlesiche Dampfer Compagne, port - obok PKP - duzy wezel kolejowy, budowany port - obok LOK-u ktory mial za zadanie przechwycic ladunki polskie z terenow Wielkopolski. Nigdy nie skonczony - w czasie wojny wodowano tam male barki desantowe oraz segmenty do okretow podwodnych, pozniej uzupelniane w silniki w Nowej Soli i Cigacicach.
Lubin był naprawde mały miasteczkiem.
Jedynie Legnica zachowala zabudowe historyczna. Głogow był tak masakrycznie zniszczony, iż w latach pięćdziesiątych proponowano postawienie pomnika i nie odbudowywanie miasta. Centrum gospodarcze stanowil teren miedzy dzisiejsza Famaba a tym co zostalo z Cukrowni.
Lubin dalej byl malym miasteczkiem:)

Zasiedlanie terenow w czasie budowy LGOM odbywalo sie w kilku etapach
- budowa Huty Legnica nie miala wplywu wiekszego na migracje

- budowa ZG Lubin i ZG Polkowice uruchomienie w 1968, pelny start bodajze 1972
- budowa ZG Rudnej budowa w latach 70
plus budowa wszystkich ZWR, plus zalogi firm budowlanych zarowno budujacych kopalnie jak i infrastrukture
to jedna wielka wedrowka ludow
na teren Lubin i Polkowice - w wiekszosci z terenow wiejskich woj wroc i zg. oraz ze starego zaglebia

Glogow zaczeto zasiedlac po decyzji o budowi tam Huty w 1966 r. Budowa zaczela sie bodajze w 1968 r.
Co ciekawe zaczeli do Glogowa przyjezdzac i zasiedlac sie ludzie z Lubina - Ci ktorzy nie dali rady z przyczyn jakbysmy to nazwali psychotechnicznych w pracy w kopalni zarowno w ZG jak i w PBK. Pracy mieli duzo. Budowa HM Glogow i potem od razu Glogow II zapewniala niezle perspektywy. Fachowcow do Hut rekrutowano przede wszystkim z Legnicy i z jednej z Hut na Slasku - ale nie mam przy sobie zrodla zadnego (Szopienice?)
Do otwartych zawodowek hutniczych ciagnela mlodziez przede wszystkim z terenow zielonogorskiego - Nowa Sol, Zagan, Zary oraz Wschowa, Slawa.
Fakt iż Głogów był do 1975 w administracji zielonogorskiej mial duze znaczenie na ksztaltowanie wielu zjawisk w tym miescie. Co prawda kolega Tomasz odrzuca znaczenie faktu, iz to Lubuska a nie Wroclawska byla chetniej czytana, ale nie wiem dlaczego? Wszakze najbardziej poczytnym dziennikiem w historii byla w Glogowie Zielonogorska gazeta nowa - taka slynna ze zdrapek (1990 - 1992)
Glogow do niedawan posiadal jeden z najwiekszych targow rolnych w regionie jak i owocowo - warzywno - kwiatowych.
Rozwoj Glogowa jest ciekawy ale nie popadajmy w euforie. Budowa Nowego Starego Miasta odbyla sie na terenie ruin. Co ciekawe kilka spraw jest tam nie do przeszkoczenia i watpie by szybko to sie udalo.
Wyrzucenie jednego targowiska i drugiego bylo takim samym bolesnym zabiegiem jak i w przypadku Lubina. Z tym ze trwalo to krocej. I mialo nieco inne konsekwecncje.
Glogow ma duzy problem z uwagi na likwidacje jednostki wojskowej - problem spoleczny a takze gospodarczy dla regionu rolniczego.
Ma tez potezny problem zwiazany z waskim gardlem transportowym. Tranzyt idzie przez miasto. Pomysl budowy drugiego mostu gdzies na wysokosci komina EC padl. Pomysl odciazenia Glogowa poprzez budowe mostu w Chobieni takze.
Wielka plyta obowiazuje w Glogowie w tej samej skali jak w Lubinie. Podobna skala widoczna jest w budownictwie jednorodzinnym. Jaczow, Ruszowice, Wlasciwie od Jerzmanowej. W Lubinie Osiek, Obora, Krzeczyn.
Srednio 600- 800 osob rocznie emigruje z Lubina do wiosek na terenie gminy wiejskiej Lubin.
Glogow najblizsze lata ma przed soba czytelne i proste w dzialaniu
W Lubinie oddanie wiosna galerii CCC spowoduje przemeblowanie handlowe miasta...
Komunikacyjne tez...
Oba miasta plus Legnica stana sie atrakcyjne dla handlu
Powod. Znacznie ponad srednie zarobki mieszkancow.
Tak przynajmniej stoi w danych GUS
Tak przynajmniej widac na ulicach i po utargach glownych marketow...

Pozdrawiam
Marek Zawadka



Temat: Mechanizm wiazan miedzyatomowych




|

Post wysłany na Grupę Dyskusyjną Usenetu jest autoryzowany
(identyfikator nagłówka MSGID) oraz archiwizowany. Grupy są
elektroniczną gazetą w której autorzy wymieniają się myślami
i przemyśleniami, opiniami i przypuszczeniami, poglądami i
rozterkami. Zaprotestowałem przeciwko Twojemu stwierdzeniu
aby prezentować wyjaśnienia PRZYCZYN "wszystkim, którzy
tego nie wiedzą" bowiem poprawną formą z zachowaniem
szacunku do czyichś poglądów i zapatrywań byłaby prośba
aby odpowiedzi udzielić "wszystkim którzy są zainteresowani
w uzyskaniu przekonywującego wyjaśnienia tych czy innych
zjawisk" -- a więc nie wszystkim (którzy nie wiedzą) albowiem nie
wszyscy chcą wiedzieć. Wręcz przeciwnie. Istnieją siły które są
zorientowane na blokowanie WIEDZY i propagowanie
demagogicznej, jedynie słusznej w ich propagandzie tzw.
Słynnej Odmóżdżającej Nauki (oszołomstwo).
Mowa oczywiście o naukach teoretycznych bowiem nauki stosowane
(praktyczne) mają się bardzo dobrze i dzięki nim rozwija się m.in.
medycyna, przemysł, rolnictwo itd. Oprawa teoretyczna jest sporem
światopoglądowym bowiem opiera się na wyobrażaniu a nie na
konkretach; a więc w pierwszej kolejności tzw. naukowiec teoretyk
konstruuje sobie jakieś abstrakcyjne aksjomaty (np. krasnoludki)
a następnie analizuje ile tych krasnoludków zmieści się na łebku
szpilki - po czym nagłaśnia całemu światu, że to dzięki jego
krasnoludkom latają samoloty co jest oczywistą brednią.
Sztuczny jest także podział na nauki nieprzenikające się
a więc odrębne gałęzie takie jak matematyka, fizyka czy chemia.
To również jest brednia bowiem człowiek zawiera w sobie zarówno
'fizyczność', jak i 'chemiczność' a przede wszystkim świadomość
wymykającą się empirii,, więc SZTUKĄ jest połączyć te wszystkie
CECHY i zdarzenia w całość. Taka SZTUKA nazywa się FILOZOFIA
a więc "sztuka myślenia" (sic!).
W tym poście nie podam Ci odpowiedzi WPROST na Twoje rozterki
bowiem "nie od razu Kraków zbudowano" a rozmówca aby zrozumieć
moją wypowiedź musi być "przygotowany" -- więc otwarty na SŁOWA
oraz treści zawarte w tych słowach. Temu celowi by otworzyć Twoje
"czakry poznania" posłużą poniższe przykłady.
1.a. rzucamy piłeczką o podłogę -- stwierdzamy:
       kąt padania = kąt odbicia
1.b. rzucamy piłeczką w wirujący wentylator -- stwierdzamy:
       kąt padania =/= kąt odbicia(?)
porównaj: badanie stanu cząstek elementarnych to "rzucanie piłeczką"
(foton energetyczny) w "wentylator" (badana cząstka)
pytanie: czy skoro stwierdzisz empirycznie iż rzucając piłeczką w
wentylator a kąt odbicia jest różny (na ogół) od kąta padania to
będzie znaczyć, że w "świecie wentylatorów i piłeczek" obowiązują
inne prawa niż w świecie "stojących wentylatorów"??
NIE ISTNIEJE ŻADNA PRZESŁANKA BY W ŚWIECIE CZĄSTEK
OBOWIĄZYWAŁY INNE PRAWA FIZYCZNE NIŻ W ŚWIECIE
OBIEKTÓW MAKROSKOPOWYCH.
...
przykład 2
2.a. wlewasz płyn do naczynia. Powierzchnia płynu jest płaska
       (samopoziomowanie)
2.b. Odparowujesz wodę z płynu w którym rozpuszczona była sól.
       Powierzchnia wykrystalizowanych kryształków jest płaska
Czy widzisz analogię w "samopoziomowaniu"??

Fut: "pl.sci.filozofia"


No, dobra. Daruj sobie te wyjaśnienia i niczego mi nie przysyłaj.
A znasz przysłowie: Co głowa, to rozum, co d..., to smród?;-)

Wszystkiego dobrego. Pinopa





Temat: Kasa misiu, kasa - czyli jak to z pieniędzmi w II RP bywało.
"Krach w Polsce, lud w sławojce''
rozmowa z prof. Jerzym Tomaszewskim na temat kryzysu w latach trzydziestych.

''Osobliwa sytuacja wytworzyła się na wsi. O ile kryzys w przemyśle przejawiał się spadkiem produkcji, w rolnictwie wystąpił spadek cen, przy minimalnym wzroście produkcji zbóż. Spadek był drastyczny - cena zbóż, ziemniaków, wieprzowiny spadła o 66 proc., mleko i wołowina staniały niewiele mniej. W domach bogatszych gospodarzy głodu nie było - katastrofa zaczynała się, gdy przychodziło do płacenia podatków czy do tak banalnych zakupów za gotówkę jak zapałki czy sól. Wskutek spadku cen na produkty rolne na wsi rozpaczliwie brakowało pieniądza. ''

''A jak radziło sobie ziemiaństwo?
- We dworach stoły uginały się od jedzenia jak za dobrych czasów - w końcu żywność pochodziła z własnego, wielkiego gospodarstwa. Ale sytuacja z gotówką była równie trudna jak w chłopskich domach. Gdy przychodził czas płacenia podatków, ziemianie nierzadko musieli wyprzedawać się z ruchomości i brali pożyczki. Efektem kryzysu było znaczne zadłużenie majątków ziemskich.''

''Jak z kryzysem walczyło państwo?
- Zaczęło od prób prowadzenia protekcjonistycznej polityki celnej. Niektóre towary wręcz obłożono administracyjnym zakazem przywozu. Następnym krokiem było szybkie wprowadzenie ograniczenia swobodnych rozliczeń dewizowych. Odtąd przedsiębiorca musiał uzyskać urzędowy przydział dewiz na opłacenie importu. Wszystkie rozrachunki importowe i eksportowe musiały iść przez specjalnie do tego celu powołaną instytucję rozliczeniową. Za tym krokiem poszły dalsze restrykcje: zakaz wywozu pieniędzy za granicę bez zezwolenia, wprowadzenie bardzo wysokich opłat za paszporty, by zniechęcić do podróży zagranicznych i wydawania cennych dewiz. ''

''Dlaczego rząd nie próbował uruchomić wielkich programów robót publicznych, jak budowa autostrad w Niemczech?
- W Europie Środkowej brakowało środków finansowych na takie programy. Polski rząd uważnie śledził skuteczność wielkich robót w zwalczaniu kryzysu. Badałem kiedyś raporty konsulów RP w Niemczech. Początkowo, w 1933 roku, donosili, że spadek bezrobocia wskutek hitlerowskiego programu robót publicznych jest tylko statystyczną fikcją na użytek propagandy. Z czasem jednak polscy dyplomaci zaczęli potwierdzać wchodzenie niemieckiej gospodarki na wyższe obroty wskutek militarnej mobilizacji społeczeństwa, rozbudowy autostrad i przemysłu zbrojeniowego. W 1936 roku informowali już, że w niemieckiej gospodarce zaczyna brakować fachowców.
Ta droga pobudzania koniunktury była dla Polski zamknięta.''

''Społeczeństwo, mimo małej skuteczności władz w zwalczaniu kryzysu, nie odwróciło się od państwa.
- Pod koniec lat 30. nastroje były bardzo złe, ale na pewno nie było rozczarowania do państwa jako takiego. Przecież społeczeństwo wspaniale odpowiedziało na apele o zbiórkę pieniędzy na armię. Pamiętam, jak zanosiłem do szkoły, na zbiórkę Funduszu Obrony Narodowej, rosyjskie srebrne ruble odłożone przez ojca na czarną godzinę. Mnóstwo moich kolegów przynosiło oszczędności rodziców, biżuterię czy jakieś wartościowe drobiazgi. Co ważniejsze, nikt nie traktował tego jako wielkiego wyrzeczenia, wielkiej ofiary, lecz jako oczywistą powinność.
Skoro społeczeństwo tak ciężko zostało doświadczone przez wielki kryzys, dlaczego zniknął on ze zbiorowej pamięci Polaków? Przecież w obrazie II Rzeczypospolitej jest on praktycznie nieobecny.
- W porównaniu z okupacją największa kryzysowa bieda wyglądała całkiem atrakcyjnie. Tak zaczął się fałszywy mit szczęśliwych lat II Rzeczypospolitej.''

http://wyborcza.pl/1,75480,6381482,Krac ... wojce.html



Temat: Imperium - Stirland i Sylvania
Po zasłużonym odpoczynku spisuję dekret, który zamierzam ogłosić:

„Dekret Książęcy

Adrian von Zir, Książę Stirlandu i ziem okolicznych z mocy nadania i dziedzictwa.

Oznajmuję niniejszym listem, spisanym osobiście przez Księcia i przez niego obłożonym pieczęciom, by wątpliwości żadnej nie budzić, następujące rzeczy:
1.Księstwo Stirlandu i ziem okolicznych wraz z dniem dzisiejszym nazywać się będzie Księstwem Stiru. Wszystkie dekrety i prawa obowiązujące w Księstwie Stirlandu i ziem okolicznych będa obowiązywać także w Księstwie Stiru, chyba że inaczej zostanie stwierdzone w dekretach.
2.Chłopi jako sól tej ziemi, mają prawo do wolności i zrzucenia pańszczyzny jeśli wcześniej wykupią się za odpowiednią rekompensatę, zależną od wielkości uprawianej ziemi, od pana swego feudalnego. Tym samym, ziemia, którą chłopi wykupią do nich będzie należeć i od teraz oni będą płacić od niej podatek.
3.Mając na uwadze dobro Księstwa, ujednolicam produkcję cechową. Od dnia dzisiejszego wszyscy partacze niezrzeszeni w cechach nie mają prawa sprzedawać swoich towarów, oraz będą ścigani przez straż miejską za nielegalne rozpowszechnianie towarów. Jedyną możliwością sprzedaży pozacechowej produkcji będzie sprzedaż towaru o przedtem stwierdzonej przez cech jakości nie różniącej się od produkcji cechowej. Tym samym cechy winny obniżyć koszta przyjmowania terminatorów, aby powiększyć swoje szeregi i zapewnić wykształcenie większości chętnych. Książę zobowiązuje się do ochrony cechów i kontroli jakości produkcji.
4.Na wszystkich ziemiach Księstwa obowiązywać będzie jednolita administracja. Wszystkie urzędy, które nie będą potrzebne zostaną zlikwidowane. Urzędy powołane:
- Ratusz i Rada Miejska
- Urząd Cechowy i kontroli jakości
- Powszechny Spis Ludności
- Urząd podatkowy
- Centralny Urząd graniczny z siedzibą w Gromheim
- Sądy miejskie
- Sądy okręgowe
- Sąd książęcy w Gromheim
5.Wprowadzona zostaje armia zawodowa, która utrzymywana będzie przez Księcia i podatki jego podwładnych. Tym samym przeznacza się jedną piątą wszelkich dochodów Księstwa na utrzymanie i wyszkolenie stałej armii zawodowej.
6.Obowiązywać będzie dalej wolność wyznaniowa, a wszelkie przejawy niechęci i nietolerancji będą surowo karane. Obywatele Księstwa winni kierować się racjonalizmem, zdrowym rozsądkiem i Wspólnym Dobrem.
7.Wszelkie przejawy rasizmu będą surowo karane.
8.Obywatele otrzymują prawo nietykalności osobistej, tzw. azylu, w instytucjach religijnych.
9.Nadaję kobietom prawa równe mężczyznom. Od teraz kobiety mogą bez ograniczeń kształcić się i pracować.

Ku Wspólnemu Dobru Księstwa spisany i pieczęciom niniejszą opatrzony, powołuję do życia”

Następnie wprowadzam go do życia. Niech urzędnicy ogłoszą go we wszystkich miastach Księstwa.

Kolejnym krokiem po ogłoszeniu dekretu i ruszenia machiny zmian, jest spisanie listów.
Po pierwsze wysyłam list do Królestwa Albionu, w którym wyrażam chęć poprawy stosunków między naszymi państwami.
Wysyłam listy do Wissenlandu, Westlandu i Konkordatu z propozycją założenia Unii Imperialnej, która byłaby pierwszym krokiem do zaprowadzenia pokoju w Imperium, zjednoczenia i przywrócenia ładu. Zaznaczam, że założenia przedstawię gry Rzesza upora się z inwazją Chaosu.

Wysyłam wyprawę w góry złożoną z traperów, górników i dyplomatów. Ich celem będzie znalezienie krasnoludów. Chcę otworzyć przewód handlowy i korzystać z ich wiedzy.

Niech inżynierowie planują już konstrukcję umocnień na granicy. Jak tylko moje Księstwo odzyska płynność finansową zamierzam rozpocząć budowę umocnień granicznych.
Niech powstaną już także projekty: Uniwersytetów w Gromheim i Averheim, Szkoły wojskowej z poligonem.

Niech Karras opracuje zastosowanie maszyny parowej w produkcji masowej oraz w rolnictwie. To jest rewolucyjny wynalazek, który się przyda nie tylko na wojnie.

Dzieciak Leopolda... niech otrzyma pełne wykształcenie. Ma być utrzymywany w tajemnicy przez przynajmniej kilka lat (klasztorne życie sprzyja), aż słuch zaginie o ewentualnym spadkobiercy Averlandu.

Ostatni raz powołuję żołnierzy w celu kompletnego wytępienia rodu Lahmian. Niech Karras ich wyposaży w sprzęt oblężniczy. Posyłam z nimi Victora i Detlefa (oficer artylerii).
Henryka wraz z armią weteranów posyłam na północ. Ma utrzymywać ze mną ciągły kontakt i pomóc Rzeszy w powstrzymaniu Chaosu.

Zabieram żołnierzy, których pozostawiałem w różnych miastach podczas kampanii, a zamiast nich powołuję normalne garnizony z żołnierzy pochodzących z ziem okolicznych. Nie chce rozrzucać moich ludzi daleko od rodzin.

Wilhelmowi nadaję Averheim we władanie.

Moja dłoń... Niech Karras się zajmie konstrukcją protezy.




Temat: Czy nasze owoce i warzywa są skażone?
[b]Rosjanie uważają, że polski system .kontroli jakości żywności nie gwarantuje bezpieczeństwa produktów pochodzenia roślinnego eksportowanych na rosyjski rynek. Zdaniem Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego nasze produkty pochodzenia roślinnego zawierają pestycydy, azotany i sole metali ciężkich w stężeniu przekraczającym normy dopuszczalne zgodnie z rosyjskim ustawodawstwem. Te produkty docierają do Rosji via Litwa, Łotwa i Czechy, po wprowadzeniu przez stronę rosyjską w listopadzie 2005 roku zakazu importu mięsa, owoców i warzyw z Polski.[/b]

Zdaniem Moskwy, niektóre polskie województwa w ogóle nie kontrolują tej produkcji pod kątem pozostałości pestycydów i innych szkodliwych substancji. "Jeśli Polska w dalszym ciągu będzie naruszać rosyjskie normy fitosanitarne, eksportując przez kraje trzecie niebezpieczne dla zdrowia Rosjan warzywa i owoce, wprowadzimy czasowe ograniczenia na polski import"- stwierdził w pierwszych dniach września br Aleksiej Aleksiejenko, rzecznik prasowy Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosssielchoznadzor).
Był to komentarz do wydanego w tym samym dniu komunikatu rosyjskich służb mówiący o tym, iż w okresie między 1 stycznia a 10 sierpnia 2007 r w kilkudziesięciu partiach jabłek, kapusty pekińskiej, białej kapusty, papryki, marchwi i pomidorów wyhodowanych w Polsce, a dostarczonych do Rosji przez terytorium Litwy wykryto pestycydy, azotany i sole metali ciężkich w stężeniach przekraczających rosyjskie normy. Komunikat przypomina także, że po tym jak instytucja ta wyraziła brak zaufania dla polskiej służby ochrony roślin, instytucja ta nie ma prawa wydawania certyfikatów potwierdzających, że w produktach tych nie ma szkodliwych substancji. Obowiązek taki wzięły na siebie- stwierdza wspomniany komunikat- odpowiednie służby Litwy, Łotwy i Czech.
Rosjanie wyrażają także zdziwienie faktem, iż "kierownictwo generalnej dyrekcji ds. ochrony zdrowia i obrony konsumentów komisji Europejskiej nie widzi żadnych podstaw dla wprowadzenia ze strony Rosji embarga na import polskich warzyw i owoców- gdyż jak-uważają Europejczycy-produkcja ta odpowiada wszelkim obowiązującym w UE normom". Rosjanie zauważają także, że " europejskie normy dopuszczają wyższe stężenie szkodliwych substancji niż normy rosyjskie".
Dlaczego strona rosyjska podnosi ten problem? Czy rzeczywiście chodzi tylko
o niezgodność norm europejskich z rosyjskimi czy jest to zwyczajny, kolejny już pretekst, aby delikatnie mówiąc dokuczyć Warszawie?
Wszystko wskazuje na to, że raczej to drugie. Unijne normy obowiązują także
w innych krajach europejskich, z których Rosja sprowadza warzywa i owoce, a jakoś nie słychać, aby Rosjanie protestowali przeciwko produktom tych krajów. Mało tego, Rosjanie na 13 września zapowiedzieli spotkanie w tej sprawie w Wilnie wiceszefa Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego z polskim i litewskim ministrem rolnictwa. Kto zna dobrze rosyjskie zwyczaje dyplomatyczne ten z całym przekonaniem może stwierdzić, że nie o warzywa i certyfikaty tu chodzi lecz o politykę. Rosjanie będą zapewne chcieli zachować pozory rozmów roboczych, ale wszystko wskazu-
je raczej na to, że będzie to coś w rodzaju kolejnej zasłony dymnej w stylu-myśmy chcieli z Polakami rozmawiać, ale oni ciągle i z uporem obstają przy swoim, pozostając głusi na wszelkie argumenty... Nasze Ministerstwo Rolnictwa w wydanym oświadczeniu podkreśliło, iż nie podziela poglądu Rosjan i wyjaśnia, że nadzór nad stosowaniem środków ochrony roślin w produkcji roślinnej prowadzi państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Obejmuje on kontrole obrotu takimi środkami, nadzór nad ich stosowaniem i badanie płodów rolnych pod kątem pozostałości tych środków zgodnie z polskim i unijnym prawem w ramach
tej kontroli, wyjaśnia nasz resort rolnictwa, corocznie pobieranych jest ok. 2500 prób, które poddawane są analizom na obecność pozostałości około 160 substancji aktywnych.
Najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości środków ochrony roślin (NDP) są jednolite we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej, a ich wartości zostały opracowane na podstawie wyników badań naukowych Ich podstawowym kryterium jest zapewnienie bezpieczeństwa konsumenta. Odnosząc się do zarzutów strony rosyjskiej, Ministerstwo zwraca uwagę, że tamtejsze normy dotyczące pozostałości środków ochrony roślin w płodach rolnych nie są spójne z wymaganiami stawianymi w tym zakresie w Unii Europejskiej. Zdaniem naszego resortu, w tym właśnie,a nie w złej praktyce rolnej stosowanej przez polskich producentów lub niewłaściwym nadzorem nad stosowaniem środków ochrony roślin, tkwi sedno sprawy i stąd wynikają problemy. Polskie warzywa i owoce są bezpieczne dla konsumentów- stwierdza komunikat naszego Ministerstwa Rolnictwa.
Trudno przewidzieć jak się zakończy ten spór, i czy nie grozi nam otwarcie kolejnego frontu tym razem warzywno-owocowego zwłaszcza, że podmiotem sporu stała się również Litwa, a strona rosyjska już w marcu ostrzegła, że może ograniczyć, również import produktów pochodzenia roślinnego także z Litwy, gdyż to właśnie z tego kraju próbuje się wwozić rzekomo skażone owoce i warzywa z Polski.

Gazeta Eksport & Import.pl, Nr 10 (22) 2007




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 48 wypowiedzi • 1, 2